Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Sławomir Baczulis   Dekalog ekologiczny św. Franciszka z Asyżu
2

Dekalog ekologiczny św. Franciszka z Asyżu

Biblijne motywy boskiego zezwolenia na władanie i eksploatację świata ekolodzy głębocy (Por. szerzej: B. Dewall, G. Sessions, Ekologia głęboka, Warszawa 1994) interpretują jako religijny klucz do pojmowania człowieka w kategoriach Pana Świata i Przyrody - jako jego prawowitej i wyłącznej własności z boskiego nadania. Sądzą, że takie rozumienie tego problemu, powtarzane przez wiele wieków wbiło się w świadomość człowieka i zaważyło na tych poglądach filozoficznych i teologicznych, które są fundamentem współczesnej cywilizacji naukowo-technicznej.

Stanowiska Kalwina, który głosił, że wszystko, co Bóg stworzył, stworzone jest dla dobra i pożytku człowieka… oraz Franciszka Bacona, który sugerował człowiekowi całkowitą swobodę w korzystaniu z przyrody oraz Kartezjusza, który w VI księdze Rozprawy o metodzie cel ludzkiej działalności opisał następująco:  „Stać się panami i posiadaczami natury” to - zdaniem ekologów głębokich - kamienie milowe na drodze rozwoju współczesnej, nieczułej na dobro przyrody świadomości i postawy człowieka.

Z drugiej strony, całe to logicznie poprawne rozumowanie jest jednak pozbawione podstaw historycznych, co wiedzie do poważnych nadużyć interpretacyjnych! Terminy „panowanie”, „władanie”, „czyńcie sobie ziemię poddaną” w tekstach Księgi Rodzaju - zdaniem humanistów ekologicznych - zalecają odpowiednie gospodarowanie powierzonym człowiekowi mieniem, gdyż Bóg zalecił istocie ludzkiej umiar i roztropność, uczynił go zarządcą, opiekunem i włodarzem powierzonego mu mienia. Wszak w Księdze Rodzaju czytamy również: „Jahwe Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał i doglądał go” (Księga Rodzaju, 2:15). Mojżesz Mejmonides w XIII wieku stwierdził ironicznie, że Księga Rodzaju mówi o panowaniu człowieka nad ziemią, ale przed wygnaniem z raju, nie zaś po wygnaniu, gdy ludzie zaczęli grzeszyć.

Przyrodę „czynić poddaną” - jak rozważa ten problem w duchu humanizmu ekologicznego Marian Filipiak - „znaczy przekształcać ją, ulepszać, udoskonalać. Otóż takie właśnie ma być człowiecze panowanie nad ziemią: ujarzmianie i przekształcanie. Ujarzmianie chaosu i żywiołów, przekształcanie ziemi na coraz dogodniejsze mieszkanie rodziny ludzkiej. Jest oczywiste, że tak opisując funkcję człowieka wobec świata, autor biblijny odsyła nas do tego, co czynił Bóg stwarzając świat: ujarzmiał pierwotny chaos i przekształcał świat, oddzielał lądy od mórz, światło od ciemności, zapełniał puste przestrzenie stworzeniami. Bóg sprawiał, że dokonało się przejście od chaosu do kosmosu. To samo wedle Biblii ma czynić człowiek. Ujarzmiać to wszystko co człowiekowi zagraża: chaos, żywioły, choroby, ale i moce tkwiące w przyrodzie, wprzęgając je na swoją służbę. Człowiek ma tak panować nad światem aby stawał się coraz bardziej kosmosem, a coraz mniej chaosem”.

I dalej dodaje ten sam autor, że „funkcja człowieka obrazu bożego wobec świata polega nie tyle na władzy, co na służbie lub, inaczej mówiąc, na takiej władzy, która wyraża się w służbie” (Szerzej: M. Filipiak, Biblia jako tekst religijny i kulturowy, Lublin 1993).

Dysputę nad uleganiem sugestii, iż człowiek zajmuje wyjątkowe miejsce w świecie, które daje mu prawo dominacji nad przyrodą (naturą) podjął również Al Gore. Zarzut, jaki stawiany jest tradycji judeo-chrześcijańskiej w tym względzie, replikowany jest przez niego tymi słowami: „Niewątpliwie prawdą jest, że cywilizacja została zbudowana na założeniu, że możemy wykorzystywać przyrodę dla własnych celów, bez uwzględnienia wpływu jaki na nią mamy, nie jest słusznym obarczenie którejkolwiek religii świata za promowanie tego niebezpiecznego podejścia. W istocie wszystkie one popierają odpowiedzialność etyczną za ochronę i troskę o dobro świata naturalnego” (A. Gore, Ziemia na krawędzi, Warszawa 1996, s. 181).

Czy krytyka stanowiska zajętego w sprawie ewentualnej winy chrześcijaństwa za współczesny kryzys ekologiczny świadczy o całkowitym braku problemów z wpływem wymienionym przez tę religię na świadomość ludzi współczesnych? Raczej nie.

Spór wokół zasadności twierdzenia, o współodpowiedzialności chrześcijaństwa za współczesny kryzys ekologiczny to tylko błędnie rozszyfrowywany (przez niektórych pseudofilozofów) kod nowożytnej formacji dyskursywnej!!!

Dlatego jest ważne, aby we współczesną świadomość zbiorową głęboko wrosły wskazania Dekalogu ekologicznego św. Franciszka z Asyżu, twórcy i popularyzatora w Średniowieczu potrzeby ochrony całego świata przyrody, w tym również przyrody nieożywionej, którego specjalną bullą z 1980 roku Jan Paweł II ogłosił patronem ekologii i ochrony środowiska naturalnego:

 „1. Bądź człowiekiem wśród stworzeń, bratem między braćmi.
2. Traktuj wszystkie byty stworzone z miłością i czcią.
3. Tobie została powierzona Ziemia jak ogród, rządź nią z mądrością.
4. Troszcz się o człowieka, o zwierzę, o zioło, o wodę, i powietrze, aby ziemia nie została  ich zupełnie pozbawiona.
5. Używaj rzeczy z umiarem, gdyż rozrzutność nie ma przyszłości.
6. Tobie jest zadana misja misterium jedzenia posiłku: aby życie napełniało się życiem.
7. Przerwij węzeł przemocy, aby zrozumieć, jakie są prawa istnienia.
8. Pamiętaj, że świat nie jest jedynie odbiciem twojego obrazu, lecz nosi w sobie wyobrażenie Boga Najwyższego.
9. Kiedy ścinasz drzewo, zostaw choć jeden pęd, aby jego życie nie zostało przerwane.
10. Stąpaj z szacunkiem po kamieniach, gdyż każda rzecz posiada swoją wartość.”

Dekalog oparty jest na pismach św. Franciszka z Asyżu i wczesnych źródłach franciszkańskich.

Polecam film!

Szacun Mickey Rourke!!!

https://www.youtube.com/watch?v=GaF3zGuuCPY



 

 

Ten wpis czytano 471 razy.
Również bardzo dziękuję za rozmowę. To dla mnie duży zaszczyt, że tak wybitny Profesor jak Pan zaszczycił mnie dobrym słowem. Bardzo dziękuję również za spotkanie i rozmowę w czasie Konferencji organizowanej przez Akademię Pomorską w Słupsku! Niech moc będzie z Panem Profesorze!
slawomir-baczulis - Poniedziałek, 29 Maj 2017 15:58
Rozdziobią nas kruki i wrony, czy nie damy się? Dziękuję za dzisiejszą rozmowę oraz inspiracje. Zacząłem oglądać film, ale powstrzymałem się. Jestem w zbyt wielkim pędzie, stąd zamiast delektować się materią i zachwycając maestrią Mickey Rourke'a dokonałbym profanacji. Ale co się odwlecze. Serdeczności!
Gość Któż, jak nie ja :-) - Środa, 24 Maj 2017 22:28